Jakich składników unikać w kosmetykach?

0

Chyba każdy z nas już wie, że większość popularnych kosmetyków dostępnych w sklepach zawiera w swoim składzie substancje, które mogą mieć niekorzystny wpływ na naszą skórę i zdrowie. Co gorsza czasami zdarza się, że widzę w sklepie kosmetyki  naturalne, a gdy zaglądam do ich składu jestem przerażona. Właśnie dlatego chcę Wam podpowiedzieć jakich składników unikać w kosmetykach.

Jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę w tym temacie to zapraszam też do zapoznania się z wpisami, które przygotowałam wcześniej: Czym są kosmetyki konwencjonalne oraz czym różnią się kosmetyki naturalne od kosmetyków organicznych. Wpisy te powinny pomóc Wam zrozumieć podstawową różnicę w kosmetykach dostępnych na rynku.

SLS/SLES

Czyli skrót od Sodium Lauryl Sulfate i Sodium Laureth Sulfate. Znajdziecie je często na samym początku składów w produktach takich jak żele pod prysznic, żele do mycia twarzy, płyny do higieny intymnej. Znajdziemy je też w szamponach, pastach do zębów, czy płynach do płukania jamy ustnej. To tak naprawdę wszystkie produkty, które wykorzystujemy na co dzień. Produkty te powinny więc zawierać takie składniki, które delikatnie oczyszczają i nie naruszają naturalnej bariery lipidowej. SLS/SLES jest jednak agresywnym detergentem stosowanym w chemii przemysłowej i gospodarczej. Nie tylko narusza barierę ochronna skóry, ale i wysusza ją i podrażnia.

PEG/PPG

Jest to składnik, do którego produkcji używa się substancję rakotwórczą jaką jest tlenek etylenu. Może oznaczać to, że PEG/PPG zostanie nim zanieczyszczone podczas produkcji. Składnik ten narusza barierę lipidową skóry powodując, że nie jest ona już tak szczelna i zaczyna przepuszczać coraz więcej zanieczyszczeń. Powoduje też stany zapalne, zaskórniki i trądzik. Składniki te znajdziecie pod wieloma nazwami: PEG/PPG, Glikol polietylenowy, Polietylenoglikol, Poliglikol oksyetylenowy, Polioksyetylenoglikol, Makrogol, Carbowax, Polyethylene glycol, Polyethylene oxide lub PEO. Jest on też dostępny pod wieloma innymi nazwami.

PARABENY

Jest to bardzo popularny konserwant, który jest stosowany w kosmetykach konwencjonalnych. W 2007 roku Komisja Europejska uznała je jako substancje zaburzające gospodarkę hormonalną. Należą do częstych alergenów i mogą podrażniać skórę. Jak poznać czy znajdują się w składzie? Szukajcie pozycji o nazwach: Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, Benzylparaben.

PARAFINA

Składnik ten otrzymywany jest w procesie destylacji ropy naftowej. Jest łatwo dostępny i tani. Pokrywa on naszą skórę powłoką, która nie przepuszcza wody i gazów. Oznacza to, że skóra ma problem z oddychaniem. Sama w sobie nie jest uznawana za alergen, jednak jej stosowanie prowadzi do rozwoju bakterii beztlenowych odpowiedzialnych za trądzik oraz zaskórniki. Prowadzi też do przedwczesnego starzenia, ponieważ kumuluje toksyczne produkty z przemiany materii. Znajdziecie ją pod nazwami: Paraffin Oil, Parrafinum Liquidum, Synthetic Wax, Paraffin i Isoparaffin. Istnieje też kilka substancji podobnych do działania parafiny, których też warto unikać: Mineral Oil, Vaseline, Petrolatum, Ceresin, Ozokerite, Isododecane, Isobutane, Isopropane.

KONSERWANTY

Składniki te odpowiadają za długotrwałą świeżość kosmetyków, bez nich rozwijałyby się bakterie, grzyby czy pleśń. Niestety wpływają one też niekorzystnie na nasze zdrowie. Mają one bardzo silne działanie i mogą mocno podrażnić skórę oraz wywołać reakcje alergiczne. Jak rozpoznać je w składzie? Szukaj nazw: Methyldibromoglutaronitrile, Imidazolidinyl Urea, Diazolidinyl Urea, Cetylpyridinium Chloride, Chlorhexidine, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Triclosan, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3 Diol, Phenoxyethanol, Cetrimoniumbromide i Disodium EDTA.

FILTRY UV

Mogłoby się wydawać, że zawartość filtrów UV w kosmetykach jest dużym plusem. Jednak nie każdy zwraca uwagę na ich rodzaj. Chemiczne filtry UV mają zdolność przenikania do krwioobiegu i negatywnie wpływają na organy wewnętrzne. Używanie takich filtrów może powodować zmiany hormonalne. Niekorzystne filtry znajdziecie pod nazwami: Benzophenone – 3, Benzophenone – 4, Octinoxate, Homosalate, Octyl Salicylate, Avobenzone, Octocrylene, Ensulizole, Ethylhexyl Dimethyl PABA i Ethylhexyl Methoxycinnamate.

FORMALDEHYD

Produkt ten uwalnia się z formaliny, która uważana jest za alergen kontaktowy. Jest też trującym gazem, który podrażnia drogi oddechowe i oczy. Jeśli regularnie będziemy stosować kosmetyki z takim składem możemy podrażnić skórę, spowodować alergię oraz przyśpieszyć starzenie się skóry. Jak odnaleźć go w kosmetykach? Oto jego nazwy: Benzylhemiformal, 5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane = Bronidox, Diazolidinyl Urea, Imidazolidinyl Urea, Quanternium-15, DMDM Hydantoin, Methenamine, Glutaral, Hexetidine i Iodopropynyl Butylcarbamate.

 

Zobaczcie z ciekawości jak wiele produktów, które używacie na co dzień posiada je w swoim składzie?